Obecnie robimy mnóstwo zdjęć dziennie...by nigdy na nie nie spojrzeć! Mamy narzędzie aby utrwalić upływającą chwilę, robimy zdjęcia...by później kasować je ponieważ brakuje miejsca na karcie na kolejną aplikację. Czyż nie?
Czy nie warto byłoby w jakiś sposób je utrwalić?
Kilka lat temu postanowiłam założyć tego bloga, aby publikować zdjęcia, które do tej pory trafiały na dysk, taką współczesną czeluść zapomnienia. Zazwyczaj już brakuje mi czasu aby jednak pójść o krok dalej - aby przywołać je do życia w postaci odbitek.
Niezmiernie więc ucieszyłam się, gdy zobaczyłam że Saal Digital zachęca mnie do przetestowania swojej fotoksiążki!
Wcześniej z podobnych rozwiązań